1

(40 odpowiedzi, napisanych Dyskusje okołofilmowe)

we wrocławskich kinach można zobaczyć już  film "Nawet góry przeminą" [reż. Jia Zhang-ke]. Sieciówki oczywiście tego nie grają, ale kina studyjne się pokusiły: w NH - jeden seans dziennie, w DCF - aż dwa. Miło. :]

2

(148 odpowiedzi, napisanych O wszystkim i o niczym)

robaczek napisał/a:

PS. filmów wuxia warto też szukać na NetFlix'ie, chociaż nie wiem, czy są w polskiej ofercie.

na NetFixie albo tutaj  - do wyboru, do koloru, a większość ma chyba angielskie napisy, doskonałą jakość obrazu i są ładnie pogrupowane alfabetycznie i krajami, więc łatwo znaleźć to, co nas interesuje. Jedyny minus: filmy podzielone są na party.

3

(148 odpowiedzi, napisanych O wszystkim i o niczym)

@robaczek warto zaglądać na filmweb do działu premier filmowych. Np. w marcu będą miały premierę w Polsce dwie azjatyckie koprodukcje (ale do kin pewnie nie trafią): "Nawet góry przeminą" (dramat) i "Zabójczyni" (wuxia). Nic koreańskiego. Jeszcze tych filmów nie widziałam, ale zapewne oryginalnie są po mandaryńsku smile

4

(40 odpowiedzi, napisanych Wydania DVD/VHS)

ostatnio wybrałam się do Media Markt i zostałam mile zaskoczona: w sklepie nowa dostawa Filmów Dalekiego Wschodu. W prawdzie na żaden nowy tytuł oczywiście nie ma szans, ale MM sprowadziła stare. Na razie w "moim" MM pojawił się: "Ip Man", "Droga Smoka" i "Ośmiu Wspaniałych" - za 9,90zł, a egzemplarzy na półce było każdego około 15 sztuk. Sympatycznie.  smile

5

(0 odpowiedzi, napisanych Ludzie kina Hong Kongu)

naprawdę nazywa się Ng Yiu-hon, urodził się w HK w 1939 roku. Świetny komik i genialny aktor komediowy.

mój wielki Idol. Powalił mnie na łopatki w serii o Lucky Stars. Apogeum swojego kunsztu komediowego osiągnął - moim zdaniem - w "Winners and Sinners", a scena z niewidzialnością to po prostu mistrzostwo świata. Za każdym razem jak go widzę w tym filmie płaczę ze śmiechu. Niezbyt często gra większe role, ale jak pojawia się w tych mniejszych to świetnie daje sobie radę (np. w "Kulcie Zła" jako Zielony Nietoperz). Gęba mi się śmieje. Ten facet ma naturalny dar do wygłupów, jest w tym kapitalny. No i z takim wyglądem nie można chyba grać poważnych ról...

Ng niewidzialny (po niemiecku niestety)
Young Turks (do końca życia ta piosenka będzie mi się z nim kojarzyć)
Ng vs. Sammo Hung (tylko dla wytrwałych)

big_smile

6

(7 odpowiedzi, napisanych Wydania DVD/VHS)

wpadły mi w ręce trzy filmy z Chan'em wydane przez CineAsia i jestem zachwycona. Wydania są dwupłytowe, pełne making of'ów, wywiadów i innych perełek. Mam "Shaolin", "Little Big Solider" i "1911" i zapłaciłam ze nie naprawdę śmieszne pieniądze na ebay'u (w folii). Zerkam po necie co i jak CineAsia jeszcze wydała i oczka mi się świecą (*_*). Chyba wszystko co wydali jest napakowane dodatkami, dużo tytułów mają w wydaniach dwupłytowych... Tak. Takie wydania chcę mieć w swojej kolekcji.

7

(2 odpowiedzi, napisanych Filmy z Jackie Chanem)

znalezienie tego filmu to dość skomplikowana do opowiedzenia historia, nieważne w sumie smile - ważne, że jest. I cieszę się z tego jak dziecko. big_smile
tutaj akcji jest dużo, ale też dużo gadają i chyba właśnie to gadanie jest istotniejsze, niestety.
mi zdarzało się oglądać filmy po mandaryńsku bez napisów pol/ang, ale po kantońsku bez niczego oglądałam po raz pierwszy. W mandaryńskim jeszcze coś tam jestem w stanie zrozumieć. Kantoński to jednak czarna magia. Hardkor. ;P

film przez lata uznawany za zaginiony, odnalazł się w sieci w całości raptem ponad tydzień temu!!

kantońska wersja językowa skutecznie blokuje zrozumienie o co chodzi. Poświęciłam się jednak i obejrzałam. Mimo niezbyt wyraźnego obrazu, można łatwo wypatrzeć Sammo Hunga (chudego jak patyk!!) i Jackie Chan'a, choć operator wolał się skupiać na dorosłych, a dzieciaki były raczej pokazywane w zbiorówkach. Zresztą, zobaczcie sami - ten film naprawdę się znalazł i jest na kliknięcie myszki:

https://www.youtube.com/watch?v=4Gv4yGfwHNI

szok. Pierwsze filmowe sceny walki Chan'a i Hunga. wink

9

(17 odpowiedzi, napisanych O wszystkim i o niczym)

a ja spokojnie, medytacyjnie podążam ścieżką tai chi. Na razie ćwiczę podstawy, czyli bez miecza i bez wachlarza, ale to kwestia czasu. Fascynują mnie układy "z przedmiotami", z wachlarzem w szczególności i w tym kierunku prowadzi mnie moja ścieżka. (albo tak mi się tylko teraz wydaje)

10

(2 odpowiedzi, napisanych Pozostałe filmy)

słusznie cudów się nie spodziewasz. Cały film jest marną parodią kina kopanego wciśniętą w realia polskich nizin społecznych, plus do tego ruska mafia. Dowcipy latają bardzo nisko. Choreografia walk w stylu: Pan Józek vs. Pan Edek Spod Monopolowego. Film kręcony był z mega przymrużeniem oka, ale sam pomysł nie był aż taki zły jakby mogło się to wydawać. Panowie ze Skurcza skręcili to dla polewki - jestem zaskoczona, że wydali to na DVD. W projekcie maczał palce sam Kazik Staszewski, a także prześmiewcy od Kartonów. Żeby to łyknąć trzeba mieć dystans do wszystkiego i być najlepiej po kilku browarach.

aha, żeby nie było: kilka lat temu musiałam oglądać to w ramach przegranego zakładu. Od tamtej pory nie zakładam się z nikim na poważnie.

11

(40 odpowiedzi, napisanych Dyskusje okołofilmowe)

Wujek_Bill napisał/a:

I jak tam był ktoś na Wojnie Imperiów albo będzie? U mnie w Rzeszowie jak zwykle chińszczyzny w kinach nie ma, co więcej w ogóle w Heliosie film nie będzie dostępny. W multikinie chyba też nie. sad

miałam okazję widzieć "Wojnę Imperiów" w DCFie we Wrocławiu. Na seansie było kilka osób, z nastoletnimi fankami Siwona na czele. Film zrobił na mnie wrażenie na dużym ekranie, ale taka powinna być batalistyka. Szkoda, że film przeleciał przez kina bez echa.

a z ciekawostek filmowych: raz w roku odbywa się w większych miastach Festiwal Pięciu Smaków, na którym pokazywane są filmy azjatyckie. W tym roku pokazano np. mega klasyczny "Dotyk Zen", "Lepsze Jutro" Johna Woo oraz kilka nowszych filmów, które mają lub miały niewielką szansę trafić do normalnego repertuaru kin.

12

(6 odpowiedzi, napisanych Wydania DVD/VHS)

z tego co wiem, to na HK Version mamy tylko dodatkowo making of(y) - pewnie coś z tego, co można znaleźć na youtube. W wydaniu UK chyba nawet tego nie ma (ale nie mam co do tego pewności) -  choć nowsze filmy Chana wydane na Wyspach mają fajne wydania dwupłytowe - "Mały Wielki Wojownik", "1911", "Shaolin".

szkoda, że nasi wydawcy traktują kino azjatyckie po macoszemu, ale z drugiej strony pewnie poprzewracało by nam się w głowach, jakbyśmy z każdym filmem dostawali dodatki jak przy wydaniach "Projektu A i A2" czy przy "Kowboju z Szanghaju". Cóż, cieszmy się, że w ogóle ten film się ukazał.

13

(58 odpowiedzi, napisanych Sprawy forum)

cześć. Ostatnimi czasy nałogowo oglądam filmy kopane made in HK/China, więc z zainteresowaniem wgryzę się we wpisy na tym forum. Pozdrawiam maniaków. smile