1

Temat: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Chińskie duchy czyli rewelacyjna seria fantasy z odrobiną horroru tworzona m.in. przez Tsui Harka. Całość liczy 5 filmów (4 filmy aktorskie i jeden film animowany). Postaram się pokrótce opisać je wszystkie tutaj. Kiedyś części 1-3 były kilka razy emitowane na Polsacie i TV4, obecnie od wielu lat już nie ma żadnej polskiej emisji. sad Sam posiadam nagraną tylko część drugą z TV4 i wiele bym dał aby móc posiadać nagrane część 1 i 3. Może ktoś z osób zaglądających na to forum posiada je nagrane w swoich zbiorach VHS?

Chińskie duchy - A Chinese Ghost Story (1987) - Pierwszy film w tej serii i chyba najlepszy jaki powstał. Leslie Cheung gra tutaj poborcę podatkowego o imieniu Ling Choi Sin, który krąży po chińskich miasteczkach i zbiera należne mu pieniądze. Pewnego razu musi spędzić noc w jednej z opuszczonych świątyń. W świątyni poznaje pewną piękną kobietę (w tej roli Joey Wang) w której się zakochuje. Okazuje się jednak, że dziewczyna jest duchem-wampirem. Chwilę później dowiadujemy się, że duchów jest więcej. Wtedy na miejsce przybywa jeden wojownik, który walczy z duchami i pomaga Lingowi pokonać duchy. Cały film to bardzo ciekawa baśń z elementami horroru (fajne potwory w piwnicy. smile ). Nie brakuje tu scen z latającymi w powietrzu postaciami, które wymachują mieczami. smile Zresztą podobnie jest w pozostałych częściach.

Chińskie duchy 2 - Chinese Ghost Story Part II (1990)
- dalszy ciąg historii z pierwszej części filmu. Ling Choi Sin przez pomyłkę trafia do więzienia. Pewien starzec, który był razem z nim w celi pomaga mu z niej uciec. Wtedy Ling dołącza do grupy pewnych rewolucjonistów, którymi dowodzą dwie siostry - jedna z nich jest reinkarnacją dziewczyny-ducha z pierwszej części filmu, ale nic nie pamięta z poprzedniego wcielenia, rozpoznaje ją tylko Ling i znów w niej się zakochuje. Następnie na swojej drodze znów spotykają wojownika, który walczy z potworami i znów zaczyna się walka w powietrzu na miecze. smile Film minimalnie gorszy od części 1-szej ale równie dobrze się go ogląda.

Chińskie duchy 3 - Chinese Ghost Story Part III  (1991) - tę część pamiętam już najmniej. Akcja filmu dzieje się o ile dobrze pamiętam 100 lat później po wydarzeniach z część 1 i 2. Tym razem głównym bohaterem jest mnich imieniem Fong, który trafia do jednej ze świątyń, która oczywiście jest nawiedzona przez znane już duchy. Ponownie reinkarnacji dokonuje dziewczyna-duch z poprzednich części (też grana przez Joey Wang). Także i tym razem młody mnich wraz ze swoim nauczycielem muszą stawić czoło złym duchom.
Tę część ostatni raz oglądałem w 2005 roku gdy właśnie była nadawana w TV4. Była nieco słabsza od 1 i 2 ale też dobrze się to oglądało.

A Chinese Ghost Story: The Tsui Hark Animation (1997) - animowana wersja chińskich duchów. Jakiś czas temu kupiłem sobie ten film na DVD prosto z Azji, ale jeszcze nie oglądałem. Niebawem mam zamiar to nadrobić.
Tutaj zdjęcia tego wydania DVD:
http://images35.fotosik.pl/1495/7b9f8f6bbfd301edm.jpg http://images35.fotosik.pl/1495/b406d9d130c02fc4m.jpg http://images46.fotosik.pl/1639/ba53819666f79828m.jpg

A Chinese Ghost Story - Sien nui yau wan (2011) - remake pierwszej części Chińskich duchów. Filmu jak dotąd jeszcze nie oglądałem. Chyba nie został u nas wydany na DVD więc jedynie pozostaje ściągnąć z netu (nie polecam) lub kupić za granicą. Ciekawe czy film jest choć na tyle dobry by dorównać oryginalnej wersji z 1987 roku.


Jestem ciekawy co powiedzą inni użytkownicy na temat tej serii.

2 Ostatnio edytowany przez Nakf (2012-06-29 13:23:13)

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Miałem zamiar założyć temat o tej serii, ale mnie ubiegłeś (: Warto wspomnieć też o pierwszej ekranizacji tej historii, tj. filmie Enchanting Shadow z 1960 roku w reżyserii klasyka huangmei opera Li Han-Hsianga.

O samych filmach wypowiem się za kilka dni kiedy obejrzę część drugą i trzecią i będę miał pełny obraz trylogii.

3

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

W "Chińskich duchach" łączą się takie gatunki jak komedia, kung-fu, fantasy, horror oraz romans. Świetny film, lecz ciekawie jakby było jakby zrezygnowano z humoru mimo, że ten jest chwilami zabawny.

Druga część nie gorsza od pierwszej. Te same elementy, które złożyły się na sukces poprzednika tylko w większych ilościach. Oryginał wydał mi się bardziej nastrojowy za to ten jest zabawniejszy - od tej komedii omyłek z wzięciem bohatera za kogoś innego uśmiałem się parę razy. Efekty nie poprawiły się jakoś przez te trzy lata, potwory rażą gumianymi kostiumami. Fabularnie podobnie jest jak poprzednio lecz w ogóle to nie przeszkadza.


Ostatni part nieco słabszy niż pierwsze dwa lecz dalej przednia zabawa. Scenariusz to w zasadzie powtórka z jedynki ze zmienionymi szczegółami i chyba dobrze, że autorzy trylogii na tym poprzestali bo w ewentualnej czwórce ta wtórność mogła by w końcu zmęczyć. Seria jest udana, dwa bardzo dobre party, jeden dobry. smile W 10 lat po oryginale nakręcono film animowany, może kiedyś rzucę na niego okiem. Remake też trzeba zaliczyć.


Jedna z lepszych trylogii jakie istnieją w świecie filmu. Dla ewentualnego odświeżenia piosenki:

http://www.youtube.com/watch?v=eLKmkUwS … re=related
http://www.youtube.com/watch?v=TjaPxv2tlmA

4 Ostatnio edytowany przez robaczek (2012-06-29 23:40:20)

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Nakf napisał/a:

Warto wspomnieć też o pierwszej ekranizacji tej historii, tj. filmie Enchanting Shadow z 1960 roku w reżyserii klasyka huangmei opera Li Han-Hsianga.

Podchodziłam do niego dwa razy. Za pierwszym coś mi nie zagrało, bo oczekiwałam typowej krwawej łaźni Changa Cheh, ale za drugim już nastawiłam się na typowy period drama i poszło gładko. Trzeba powiedzieć, że jest to film bardzo wczesny i widać bardzo duże przywiązanie w nim do teatru chińskiego, czyli typowego sposobu poruszania się i gry, co może niektórym przeszkadzać. Poza tym film bardzo mi się spodobał. Fabuły opisywać nie będę, bo wszyscy ją znają. No i cieszyłam się, że faceta gra facet. big_smile

Axel napisał/a:

Qian Nu You Hun / 倩女幽魂 / A Chinese Fairy Tale (2011) - remake pierwszej części Chińskich duchów. Filmu jak dotąd jeszcze nie oglądałem.

Ja oglądałam i bardzo mi się spodobał. I to naprawdę coś znaczy, bo normalnie mam odruch wymiotny na widok chińskiego fantasy, którym ten film niewątpliwie jest. Efekty specjalne są dobre (jak na chińską produkcję), a główna oś fabularna pozostała niezmieniona i naprawdę go polecam.

Co do pozostałych filmów z serii się nie wypowiem, bo ich nie widziałam.

http://s16.postimg.org/y6a8485v9/banner.jpg

5

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Dobra, zaliczyłem. Świetne komputerowe efekty specjalne, bardziej melodramatyczny od pierwowzoru, pozbawiony jego humoru i szczypty grozy jaką zawierał, Liu Yifei ładna. Dobry, udany remake lecz to tamta wersja podbiła moje serce tak jak i jej kolejne części, tej się nie udało. Niemniej pozytywna jakość serii jest podtrzymana.

6

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Szczęśliwie udało mi się zdobyć na VHS wszystkie trzy części "Chińskich duchów" z polskim lektorem. Wreszcie po latach mogę sobie je wszystkie odświeżyć. Ostatni raz wszystkie części widziałem w 2005 roku, kiedy to TV4 je wyemitowała.

Zacząłem od części 1-szej. Film jest niesamowity. Wszystko jest tu zadbane o najdrobniejsze szczegóły. Przede wszystkim klimat, barwa świateł, muzyka, ciekawe postacie, wątek miłosny. Sceny z potworami są zrobione metodą poklatkową, szczególnie fajnie to wygląda podczas zabawnych scen gdzie Ling Choi Sin przypadkowo unika spotkania z potworkami na strychu i w piwnicy świątyni. Podczas scen nocnych jest fajna barwa świateł w kolorze niebiesko-zielonym, co robi fajny klimat. Poza tym fajna muzyka i główny motyw ze śpiewem kobiety. No i oczywiście latające postacie, miecze, długie białe szale ciągnące się za głównym duchem - dziewczyną graną przez bardzo ładną Joey Wang. A końcowa scena walki w zaświatach iście bajeczna.

W filmie nie brakuje akcji, klimatu, a nawet humoru - mimo, iż jest to horror to raczej wiele tu przygód i zabawnych momentów. Myślę, że film spokojnie zasługuje na ocenę 10/10, bez żadnych wątpliwości. Jest to jeden z najlepszych filmów fantasy jakie w życiu widziałem do tej pory jak również jedna z najlepszych chińskich produkcji.

Niebawem odświeżę sobie kolejne 2 części, a później remake z 2011 roku oraz animowaną wersję z 1997 i oczywiście później skomentuję w tym temacie. Później mam zamiar zabrać się za inne podobne klimaty. Myślę, że chyba warto będzie zacząć od serii "Mr Vampire" - ktoś z was oglądał? Podobne klimaty to chyba też "Zu Warriors" z 1983. Jak dotąd widziałem tylko część 2-gą z 2001 roku, która była nieco przekombinowana efektami, a fabuła zeszła na daaalszy plan.

7

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Zu Warriors Tsui Harka jak najbardziej dobry. Horrorem "Chińskich duchów" bym nie nazwał, właśnie fantasy. Remake jedynki taki sobie raczej, to zdecydowanie nie jest to co oryginał. Za dużo sentymentalizmu, za mało humoru i energetycznego szaleństwa znanego z trylogii. Za coś znajduje punkty styczne tej serii z "Martwym złem". smile W remake'u tego się nie uświadczy.


Świetne fantasy, jeden z moich ulubionych to "Zielony Wąż" z 1993. Dla mnie taki sam klasyk jak i "Chińskie duchy". Warto zobaczyć.

8

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Odświeżyłem sobie część 2-gą "Chińskich duchów". Nie da się ukryć, że ta część jest jednak gorsza od jedynki. Już nie ma aż tak fajnego klimatu, muzyki, fabuły... Mamy tu dalszy ciąg historii z jedynki. Znany już Ling Choi Sin zostaje omyłkowo schwytany i osadzony w więzieniu, gdyż pomylono go z innym przestępcą. W więzieniu poznaje pewnego starca, który pomaga mu uciec zza krat. Na wolności spotyka pewnego maga, który walczy z duchami oraz grupkę pewnych rewolucjonistów - dwie siostry i ich żołnierzy. Wśród dwóch sióstr - jedna z nich to reinkarnacja dziewczyny-ducha z części 1-szej. W filmie mamy 3 starcia z duchami. Początkowa walka z dużym potworem nawet niezła, a i sam potwór fajny i trochę śmieszny, z takimi dużymi oczami. Później starcie z jakimś fałszywym kapłanem i jego mnichami oraz buddą (zdecydowanie najsłabszy fragment filmu) a następnie walka z gigantyczną stonogą. Wiele rzeczy jest tu przekombinowanych i nie jest tak fajnie jak w cz.1. Jest też dużo nowych postaci. Szkoda, że nie ma też już muzyki np. utworu "Seduction song", który w jedynce pojawiał się wiele razy. Joey Wang już też nie grała tak jak poprzednio. Całość jak już mówiłem gorsza od jedynki, którą oceniłem na 10/10. Dwójkę oceniam na 8/10. Niebawem odświeżę sobie część 3-cią, której już kompletnie nie pamiętam, więc będę oglądał prawie tak jakbym widział po raz pierwszy.

9

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Trójka mimo, że powiela patenty z jedynki zachowała miodność. Bawi bardzo dobrze.

Animowany jest w całości do obejrzenia w sieci.

http://www.youtube.com/watch?v=E8yONerQW5c

10

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Obejrzałem wreszcie trójkę. Akcja trzeciej części dzieje się 100 lat po wydarzeniach z części pierwszej. Pojawia się tutaj pewien mnich Fong wraz z jego mistrzem - starszym mnichem. Trafiają oni do świątyni znanej już z poprzednich części i napotykają tam na duchy znane już bardzo dobrze, w tym dziewczynę-duch graną przez Joey Wang. Trochę fabularnie to pokręcone bo przecież pod koniec pierwszej części ta sama dziewczyna-duch miała doznać reinkarnacji (czy jakoś tak) i zniknęła a tutaj w trzeciej części znów się pojawia. Pojawia się też główny zły duch znany z części pierwszej czyli Matrona. Walk z potworami tu nie ma, raczej fabuła skupia się na walce z Matroną i jej długim językiem oraz z latającymi dziewczynami-duchami. Jest klimat taki sam jak w cz.1 i 2, świetne barwy niebieskich świateł, jest romans i dużo całowania no i ładne aktorki. Choć Joey Wang trochę jest już starsza niż w poprzednich filmach to nadal była bardzo ładna. Walk z potworami nie ma, z małym wyjątkiem - pod koniec filmu pojawia się jakiś demon ale nie walczą z nim tak jak z potworami w cz.1 i 2. Wśród znanych aktorów oprócz Joey Wang pojawia się też Jacky Cheung, który grał w części drugiej czarownika. Tutaj w podobnej roli ale gra już inną postać, choć podobną.
Ogólnie film minimalnie gorszy od części 2-giej. Moja ocena to 8/10. Bardzo przyjemnie spędzony czas.

Niebawem sięgnę po animowane "Chińskie duchy" z 1997 oraz remake z 2011. Ciekawe czy też będą tak fajne...

11

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Kurcze, wszyscy chwalą te Chińskie Duchy. Trzeba wreszcie obejrzeć.

12

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Wszyscy to znaczy kto? smile

13

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Większość fanów hong-kongskich filmów. smile

14

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Hehe Właśnie to miałem na myśli. Wujek od dawna mnie ciśnie żebym się za to wziął.

15

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Obejrzałem animowane "Chińskie duchy". Naprawdę nie polecam tego filmu nikomu, nawet fanom serii. Poniżej będzie moja opinia o tej produkcji i będą spoilery, także ostrzegam.

Całość jest mocno przekombinowana efektami. Jest to połączenie tradycyjnej animacji z animacjami komputerowymi, takimi retro z lat 90. O klimacie z filmów nie ma mowy. Fabuła jeszcze bardziej przekombinowana. Pojawiają się tutaj postacie z części 1 i 2 a nawet z części 3-ciej. Tak! Mieszanka totalna. Nie ma więc żadnej ciągłości fabularnej z poprzednimi częściami, skoro pojawiają się tu postaci z jedynki i dwójki oraz z trójki, które dzieliło 100 lat w fabule. No cóż... Myślę, że twórcy tego "dzieła" skupili się na efekciarstwie animacji, a fabuła to już był tylko dodatek. Jako główne postacie pojawiają się tutaj znany poborca podatkowy Ling Choi Sin, znana dziewczyna duch, brodaty czarownik (z cz.1 i 2), siostra dziewczyny-duch, duch Matrona oraz - co właśnie najdziwniejsze - mnich i jego mistrz z części 3-ciej. Są też poboczne postacie, ale o nich nie warto pisać. Całość jest mocno przekombinowana fabularnie, w pewnym momencie pojawia się jakiś latający pociąg oraz latający robot brodatego czarownika. Całość moim zdaniem zasługuje na 3/10. Przekominowane efektami i ze zjebaną fabułą.

Film oglądałem na DVD, które pokazywałem na zdjęciach w pierwszym poście. Jest to wersja z trzema ścieżkami audio: kantońską, chińską i angielską. Są też napisy angielskie i koreańskie. Na początku zacząłem oglądać z audio chińskim (głosy podkładali aktorzy z filmów aktorskich) i z angielskimi napisami. Ale ponieważ angielskie napisy były tak beznadziejne, że w ogóle nie mogłem zrozumieć o co chodzi w fabule, to przełączyłem audio na angielskie i zostawiłem napisy angielskie na ekranie. Okazało się, że napisy są kompletnie inne od audio angielskiego. Podam może 3 przykłady:

1) na przykład w kilku scenach gdzie czarownik rzuca jakieś czary to w angielskiej ścieżce audio mówi co to za czary i co one robią, a w napisach tylko pojawia się tekst "Abrakadabra!"

2) w jednym z dialogów jest mowa o parasolu, w wersji audio angielskiej pada słowo "Parasol", a w napisach jest "Umbrella"

3) czasami w ogóle w ścieżce audio był jakiś dialog a w napisach nie pojawiało się nic.

Ogólnie ktoś kto te napisy opracowywał, tłumaczył chyba dialogi chińskie albo kantońskie na angielski zamiast po prostu spisać dialogi z audio angielskiego.

16

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Obejrzałem remake z 2011 roku. Właściwie to według mnie nie jest to remake tylko całkowicie inny film. Łączy go z z oryginałem jedynie to, że są tu duchy, znany urzędnik Ning (już nie poborca podatkowy tylko jakiś urzędnik) i dziewczyna-duch, która uwodzi swoje ofiary. Reszta fabuły jest całkowicie inna, są też nowe postacie np. dwóch czarowników, którzy rywalizowali ze sobą i walczyli z duchami (nie było czegoś takiego w oryginale). Nawet miejsce akcji jest inne bo nie ma świątyni tylko jest jakaś studnia i drzewo skąd biorą się duchy. A głównym wątkiem było aby Ning pomógł mieszkańcom okolicznej wsi odnaleźć wodę.

Poza tym duchy czyli uwodzące dziewczyny owszem latały w powietrzu jak w dawnej trylogii ale nieraz zachowywały się i wyglądały jak wampiry z kłami a innym razem jak jakieś demony z piekła rodem. Możliwe, że twórcy korzystali też z wzorców z serii "Mr. Vampire" z lat 80 - ale nie jestem pewien, bo jeszcze tej serii nie oglądałem (niebawem mam zamiar). Były też sceny miłosne ale nie tak wiele, wątek romansu mniej widoczny. Aktorka, która grała Siu Sin czyli Yifei Liu nawet ładna ale to nie ta sama uroda co u Joey Wang...

Film jest zbyt przekombinowany też różnymi efektami specjalnymi i ogólnie ma zjebaną fabułę, z klimatu też wykastrowany. Większość scen była kręcona za dnia, a nie jak w oryginale - w nocy. Duchy nie bały się światła słonecznego. Nie było też walk z potworami. Zbyt wiele rzeczy jest tu zjebanych abym uznał to za kultowy film. Uważam, że to zmarnowane pieniądze bo za tyle milionów można było zrobić coś na miarę oryginalnej trylogii "Chińskich duchów" i z klimatem. Oceniam na 4/10.

I nawiasem mówiąc, niby mamy XXI wiek, technikę tak rozwiniętą, a światowe studia robią coraz gorsze filmy a mimo to upierdolone tak wysokimi kosztami, które powinny stworzyć jeszcze lepsze filmy i lepszy klimat niż np. w latach 80.

Aha, fajny był moment na początku filmu gdzie pojawia się Ning Choi Sin i w tle słychać muzyką z oryginału z 1987. Piosenka też jest na napisach końcowych czyli jak w oryginale. To jednak zbyt mało aby w ogóle zachować jakiś klimat i ogólnie aby film był fajny.

17

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Wreszcie obejrzane! Na razie część pierwsza. Na plus na pewno klimat, humor, muzyka, fajna gra aktorska i te sympatyczne zombiaki w piwnicy. smile Ciekawe czy z założenia miały straszyć choć trochę. Typowy dla chińczyków mix gatunków co mi akurat zawsze odpowiadało. Oceniam na 8/10 i na pewno będą do tej produkcji wracał w przyszłości.

18

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Dwójeczka zaliczona. Dla mnie ten sam poziom co jedynka, może trochę słabiej ale jeśli już to minimalnie. smile Klimat jest naprawdę mocny, bardzo charakterystyczny i czuć go w obu częściach (trójki jeszcze nie widziałem). Twórcy filmu zbudowali własny świat: urokliwy i tajemniczy.
Super tekst piosenki, połączony z cudną chińską muzyką i pięknym w brzmieniu językiem. Pozwolę sobie przytoczyć tekst:

Szukając drogi, drogi ku wolności, z wielkim mozołem
Przeszedłem góry, morza przepłynąłem.
Bo tysiące dróg wiedzie na domu mego próg.
Ginące w chmurach szczyty dookoła,
Płacze deszcz, wieje wiatr, noc jak smoła.
Ścieżka poprzez starożytny ogród wiedzie mnie.
Co u kresu jej napotkam, któż wie?
To jest droga Dao, droga ku wolności.
Diabły i demony znów zapewniają o swej prawości.
Młodzi świat zmieniają, duchy płaczą, bóstwa się gniewają.
Dawno przemienione dni, więc dlaczego ciągle płyną wielkie morza krwi?
Ścieżka poprzez starożytny ogród wiedzie mnie.
Czy do domu nią powrócę, któż to wie?

Słuchając utworu od razu przypomniałem sobie piosenkę z Pewnego razu w Chinach 2 (i nie chodzi mi o ten główny, słynny motyw muzyczny, który też jest genialny swoją drogą). W jednej ze scen, w karczmie, pieśniarz odśpiewał taką przygnębiającą, smutną piosenkę. Takie sceny budują klimat niesamowicie.

Nie wiem jednak Axel czy można powiedzieć, że Windy to faktycznie reinkarnacja tej panny z jedynki, bo jak Ling Choi Sin mówił, wiek dziewczyny się nie zgadza. Choć z drugiej strony nie wszystko musi być logiczne. W końcu to tylko film i to fantasy w dużej mierze. Dla mnie 80% do 20%, że to inna osoba, z "innym duchem". smile

Jeśli trójka będzie na podobnym poziomie to będę musiał uznać trylogię za jedno z większych dokonań w azjatyckim kinie. Mało oglądałem filmów fantasy, bo nie przepadam za tym gatunkiem, ale te produkcje bardzo mi się podobały i uznaje je za najlepsze filmy w swoim gatunku. Efekty specjalne nie mogą się równać do tych z dzisiejszych amerykańskich produkcji, ale cóż z tego skoro tamtym filmom brakuje ducha (dosłownie i w przenośni - taki żart tongue).
Film oceniam tak jak wcześniej wspominałem podobnie do jedynki czyli 8/10, ale nie wiem czy w obu przypadkach nie zmienię na 9/10, bo są to filmy jedyne w swoim rodzaju. Słowo "urzekające" chyba najlepiej ujmuje to co o nich myślę.

19 Ostatnio edytowany przez Wujek_Bill (2015-05-25 23:12:09)

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Jestem po seansie trzeciej odsłony i mogę już oficjalnie powiedzieć, że jest to jedna z moich ulubionych chińskich serii. Ostatnia część wypada według mnie najsłabiej, ale wciąż solidnie. Na początku przeżyłem „szok obsadowy”, bo nie wiedziałem, że nie spotkam w tym filmie dwójki z trzech głównych bohaterów znanych z poprzednich  części. Rekompensatą za to jest występ innych znanych mi aktorów debiutujących w tym cyklu czyli Tonego Leung Chiu Wai i Niny Li Chi. Jak Axel pisał akcja filmu toczy się 100 lat po przygodach z pierwszej części, więc kwestia obsady jest wyjaśniona. Nie dotyczy to oczywiście Joey Wang, która znowu pojawia się w filmie (i dobrze) jednak o ile w dwójce jej obecność jest ładnie uargumentowana to w trójce można się pogubić czy jest tą samą osobą czy inną czy może mamy założyć, że wszystkie piękne duchy nawiedzające nasze miejsce akcji są podobne (bo to może po części złudzenie nawiedzanego?). Tak czy inaczej gdy pojawiła się na ekranie myślałem, że będzie jej towarzyszył Leslie Cheung, także jako duch. smile W trzeciej części wszystko jednak wypada słabiej (co nie znaczy źle). Oglądając czułem się jakbym spoglądał na remake pierwszej części, nie na kontynuację. Ktoś kto nie lubi powielania schematów pewnie się zawiedzie. Mnie nigdy to specjalnie nie przeszkadzało, a powiem nawet, że lubię w filmach nawiązania do poprzednich filmów serii (czy nawet do zupełnie innych produkcji) i czym ich więcej tym lepiej. W tym jednak przypadku odnoszę wrażenie że twórcy zbyt uprościli całość kopiując można powiedzieć pełne rozdziały zwłaszcza pierwszej części. Oczywiście ze stosowania podobnych rozwiązań wynikło wiele dobrego. Znów mamy przepiękną muzykę. Prawdziwie przepiękną, jak ze snu i nie przesadzam. Mamy to samo miejsce akcji. Klasztor Orchidei to kawał dobrej scenografii. Latający „dywan liści” na wietrze, mgła, zniszczone schody, pajęczyny, „niebieskie tło” (kto oglądał ten wie co mam na myśli). Podobny humor, choć tego jakby mniej niż poprzednio (tutaj chyba dwójka przoduje w tym aspekcie). Wszystko to jednak zalety całej trylogii, a nie tylko trzeciego odcinka. Co najbardziej wyróżnia się na tle całości ostatniej części serii? Moim zdaniem zdjęcia, piękne obrazy pod koniec filmu. Coś co przeważyło w kwestii mojej oceny końcowej filmu. Przede wszystkim te ujęcia nad chmurami, wychylające się słońce, gra światłem, ale także wybuchy, wzbijające się tumany kurzu i ta kamera szybko przesuwająca się nad ziemią. Znowu wspaniała muzyka, okrzyki potworów wszystko tu współgra idealnie. Montaż na najwyższym poziomie, wzorowy. Dodam tylko, że nie znam się na technicznych aspektach filmów wiec jeśli mi imponuje montaż to świadczy to dla mnie o perfekcji twórców. Nie wiedziałem, że takie może proste z pozoru zjawiska czy zdarzenia mogą być tak pięknie ukazane w niezwykle płynny sposób przy zastosowaniu ciekawych, niestandardowych ujęć. Absolutne mistrzostwo. Tą scenę oglądałem kilkakrotnie. Ciekawe czy komuś jeszcze tak zaimponowała. smile

Chińskie Duchy to wielkie dzieło chińskiej kinematografii. Zmieniam ocenę pierwszej i drugiej części na 9/10. Trzeciej przyznaję 8/10. Mało który film potrafił mnie tak oczarować swoim światem. Uczta dla oczu i uszu. Przy tym film oryginalny, a to, że nagrywany na przełomie lat 80-tych i 90-tych dodaje mu jeszcze smaku, uroku i charakteru. Jakaż to strata, że film nie ukazał się na polskim rynku dvd. Może dzięki tej trylogii zacznę zbierać vhsy?

soundrack z całej trylogii (choć niepełny z tego co zauważyłem): https://www.youtube.com/watch?v=b6eqsUSuahU


http://hkmdb.com/db/images/movies/7408/AChineseGhostStoryIII+1991-40-b.jpg


Ps. Nie wiedziałem czy pisać o tym co by nie odchodzić od samej recenzji i nie psuć jej zarazem, ale pomyślałem, że na marginesie wspomnę o kwestii napisów do filmu, bo może komuś takie ostrzeżenie się przysłuży. Jeśli natchniecie się na tą samą wersję co ja, to wiedzcie, że napisy dodał jakiś (bardzo delikatnie mówiąc) nieudany żartowniś, który „tłumaczył” po swojemu wplatając w dialogi wulgaryzmy i formułując zdania na swój (pewnie w jego opinii zabawny) sposób. Psuło to seans niestety, bo nie da się tego nie widzieć i do końca zignorować.

20

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Zasmucę cię Wujku Bill, ale na VHS w Polsce też się nie ukazała ta seria. sad Jedynie była nadawana na Polsacie i TV4 gdzie lektorem był Tomasz Knapik i właśnie wszystkie 3 części mam nagrane z TV4, a kasetę zdobyłem kilka lat temu dzięki pomocy Goro Gondo, który znał jedną osobę i od niej odkupiłem taśmę.

21

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

A gdyby tak wziąć ścieżkę dźwiękową z tych VHS-ów i dokleić ją do wydania z UK.  Kiedyś myślałem żeby tak zrobić z Godzilla vs Spacegodzilla.

22

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Można tak zrobić. Nawiasem mówiąc na TV4 i Polsacie leciała wersja w oryginale, ale tłumaczenie Artura Nowaka na 100% było robione na bazie angielskiej wersji, bo w niektórych momentach tłumaczenie nie zgadzało się z tym, co działo się na ekranie. Można domyślać się, że to przez przekład na angielski a później na polski.

23 Ostatnio edytowany przez Wujek_Bill (2015-05-31 13:10:04)

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

No to niedobrze. Zmylił mnie ten tekst.

Axel napisał/a:

Szczęśliwie udało mi się zdobyć na VHS wszystkie trzy części "Chińskich duchów" z polskim lektorem.

Tą kasetę co zdobyłeś dzięki Goro to rozumiem, że zagraniczna wersja. Inna sprawa, że tyle lat w tv tego nie puścili. Wstyd.

24

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Jak to zagraniczna wersja?

25

Odp: Chińskie duchy / Chinese Ghost Story - seria 5 filmów

Tzn. wydanie zagraniczne miałem na myśli, czyli np z Wielkiej Brytanii od Hong Kong Legends. Skoro piszesz, że w Polsce nie wydali, a sam zgrywałeś z tv i dodajesz, że od kogoś kupiłeś vhs to innej opcji w sumie nie widzę niż wydanie zagraniczne. No chyba, że jeszcze jakieś może pirackie wydanie bazarowe, ale tego rynku to kompletnie nie znam. smile Właśnie, przecież wspomniane HK Legends to pewnie tylko rynek dvd.