Temat: Kung-Fu Jungle (2014)

PunBB bbcode test

Mistrz sztuk walk Hahou Mo (Donnie Yen) przebywa w więzieniu skazany za morderstwo. Kiedy kolejno giną wybitni eksperci w dziedzinie walki policja w Hongkongu wie, że Hahou Mo jest jedyną osobą do której może się zwrócić o pomoc. Tylko on wie jak myśli morderca i kto może być jego kolejnym celem. Zaczyna się szalony wyścig z czasem gdzie stawką jest ludzkie życie...

Tym razem do opisu fabuły podszedłem z większym niż zwykle dystansem. wink tongue
Kung-Fu Jungle wpisuje się w schemat typowy dla nowych filmów akcji z Hongkongu, co oznacza, że jest to film głównie dla fanów dalekowschodniego kina jak i kina akcji w ogóle. Jak dla mnie film wypada średnio w swoim gatunku, bo choć twórcy próbowali się trochę oderwać od niektórych schematów podejmując różne dziwne czasem decyzje (walka na szkielecie, zły Donnie, kilka brutalniejszych ujęć itp.) to jednak nie rzutuje to w sposób szczególny na odbiór całego obrazu. Za choreografię walk odpowiadał oczywiście Donnie Yen. Walki miały być z jednej strony efektowne, a z drugiej realne i brutalne. Nie brakuje więc akcji takich jak np.: jeden zawodnik kopie drugiego, który ratując się przed upadkiem odbija się jedną ręką od podłoża i robi efektowne salto. Walki są więc średnio-dobre, bo w końcu Donnie Yen to Donnie Yen, więc pewien poziom jakości został utrzymany. Jego główny rywal też sprawny fizycznie z niezłymi umiejętnościami. Szkoda, jednak, że czarny charakter filmu przez cały czas (z małymi przerwami) jest mega naładowany jakby przyjmował adrenalinę bezustannie. Takie przynajmniej odniosłem wrażenie. Walki są chyba nazbyt dynamiczne. Zdecydowanie najbardziej podobała mi się finałowa walka gdzie po pierwsze mieliśmy niezłą choreografię walk a, po drugie bijatyka rozegrała się w "żywym" otoczeniu Nie będę zdradzał co rozumiem przez "żywe" otoczenie coby nie spojlerować. smile
Fan kina HK na pewno zwróci uwagę na gościnne udziały kilku gwiazd między innymi Hoi Mang, Cheung-Yan Yuen (syn Siu Tien Yuena) czy David Chiang (tu wymieniony jako John Chiang). Do filmu zaangażowano też kilkunastu producentów, którzy także gościnnie pojawiają się w filmie. Będąc przy obsadzie trzeba nadmienić, że Donnie nam się z twarzy postarzał. Dobrze jednak, że nadal imponuje siłą, szybkością i zwinnością. Lata mijają, a następców wciąż nie widać. Takich prawdziwie godnych. Ale to już temat na zupełnie inną dyskusję... smile

Podsumowując fanom na pewno się spodoba, choć moim zdaniem do najlepszych filmów w gatunku trochę brakuje.

reżyseria:               Teddy Chan
choreografia walk:  Donnie Yen
obsada:                  Donnie Yen, Charlie Yeung, Baoqiang Wang, Michelle Bai Bing, Alex Fong
trailer:                   https://www.youtube.com/watch?v=DlQYdIr7ZO0